Za półtora - dwa lata firma PAK będzie się starać o koncescję na wydobycie

02 marca br. , w Gogolewie odbyło się zebranie mieszkańców naszego terenu, którzy zainteresowani są sprawą kopalni. Organizatorami spotkania byli członkowie Stowarzyszenia "Nasz Dom" ,zrzeszającego rolników przeciwnych odwiertom i budowie kopalni węgla brunatnego na terenie gminy Krobia i okolicach. Sprawa jest trudna, a problem dotyczy wielu mieszkańców naszego regionu. Nic więc dziwnego ,że gogolewska sala wiejska choć nie należy do małych, z trudem pomieściła uczestników spotkania. Podobnie jak w Sobiałkowie dało się odczuć emocje, jednak charakter spotkania był bardziej informacyjny .

Sprawa kopalni przewija się prawie na każdym zebraniu wiejskim , w mediach lokalnych  i nie tylko, podczas uroczystości rodzinnych czy zwykłych rozmowach sąsiedzkich. Jednych sprawa denerwuje, innych bulwersuje, jeszcze innych niepokoi. Jednak każdy ma w tym temacie swoje zdanie.  Nasza wiedza jednak wywodzi się z różnych źródeł , nie zawsze wiarygodnych czy prawdziwych. Warto zatem wysłuchać opini ludzi , którzy mieszkają obok odkrywki.

Aby zgłębić  wiedzę "Nasz Dom" zaprosił gości , którzy na codzień borykają się z problemami wynikającymi z sąsiedztwa kopalni. Opowiadali oni o skutkach wydobycia węgla w ich terenie . Jednogłośnie przestrzegali przed zgodą na powstanie kopalni. Jeden z mieszkańców gminy Kramsk (ok.15km od Konina) opowiadał o tym jak stracił stawy rybne, ponieważ w ciągu trzech dni zeszła z nich woda  - Prawie cztery lata nie mam już wody, trwają sprawy sądowe. Pseudo biegli sądowi - oszuści fałszują mapy, ekspertyzy. To nie mieści się w głowie. Już nie mam siły. Straciłem zdrowie. Zostałem przez kopalnię upokorzony finansowo, psychicznie i fizycznie - opowiadał jeden z zaproszonych gości.

Zdjęcia terenów pokopalnianych pokazywał inny z gości dodając - Siadają drogi ,łąki, , a o odszkodowaniach nie ma mowy - bo jak twierdzi kopalnia  - jest sucho.

Obecny na spotkaniu Józef Drzazgowski, prezes Stowarzyszenia Pojezierze - przekonywał zebranych do walki o swoje ziemie - Przypuszczam, że tu jest jak wszędzie. Bierze się delegację wójtów, burmistrzów, radnych, wiezie się do kopalni w okolice Konina i pokazuje tereny, jak jest pięknie, ale nie te, które my byśmy Wam pokazali. To jest śmieszne, dostaje się jakieś prezenty, robią z was Indian, jak biali zdobywali Amerykę też rozdawali koraliki, nie dajcie się sprzedać! Brońcie swojej ziemi !

- U nas są jeziora, które opadły o kilka metrów, w stawach nie ma wody. Jestem z Kujaw, tam nie ma kopalni, kopalnia jest w Wielkopolsce, a oddziaływuje na Kujawy - dodał Drzazgowski.

Zarówno firma PAK , jak i zwolennicy budowy kopalni podają argument powstania wielu miejsc pracy .  W stanowczy sposób przed takimi nadziejami przestrzegano , przekonując zebranych ,że kopalnia bazuje na wysoko wyspecjalizowanych maszynach a nie ludziach.

Do zebranych apelował także Janusz Maćkowiak -  To jest uczciwa prawda, o tym co nas czeka - stwierdził były poseł - W tej sytuacji możemy tylko jedno, razem nie zgodzić się na odwierty. Przekonajmy tych, którzy się wahają, aby nie wpuszczali nikogo na swoje grunty. Nie dopuśćcie robić odwiertów, a jeśli ich nie będzie, to nie będzie kopalni. Błagam i proszę wszystkich, razem chłopi, możemy się temu oprzeć - apelował Maćkowiak.

Obecny na zebraniu był także burmistrz Krobi Sebastian Czwojda. Zebrani rolnicy ponownie zarzucali mu podpisanie pozytywnej opini w sprawie odwiertów. Włodarz gminy przekonywał ,że owa opinia nie jest wiążąca jeśli chodzi o dokonanie odwiertu - Wolą rolników jest to, czy ktoś wejdzie na jego pole, czy nie, to jest decyzja rolnika - przekonywał Czwojda.

W dalszej części dyskusji burmistrz zajął miejsce przy stole przeciwników powstania kopalni i zadeklarował pomoc dla rolników ,którzy podpisali zgodę na odwierty badawcze ,a chcieliby się z tego wycofać .

 

Wschłuchując się w wypowiedzi , które padały z sali można jednoznacznie stwierdzić ,że determinacja w obronie rolnictwa jest ogromna. Padały propozycje protestów na ulicach czy nawet odniesienie do Powstania Wielkopolskiego.

W sprawie zebrania w Gogolewie wypowiedział się także rzecznik prasowy firmy PAK Maciej Łęczycki. Zapewniając ,że nie ignoruje prostestów- dla radia Merkury Poznań - powiedział:  - Jesteśmy na samym początku tej drogi. W tej chwili mamy koncesję na odwierty , gdzie mamy zgodę mieszkańców na których chcemy robić odwierty ziemi. I  to jest pierwszy etap wogóle naszej pracy. My się cieszymy ,że w tej chwili już  mieszkańcy zaczynają interesować się tym tematem. Tylko problem polega na tym ,że nas nie zaprasza się na spotkania w których właśnie mieszkańcy się zbierają i nie możemy im wytłumaczyć naszych intencji, jak to widzimy , jak chcemy. Dlatego te wszystkie  wypowiedzi  mieszkańców na temat tej inwestycji są dla nas niezwykle ważne, bo kiedy będziemy starali się, mniej więcej za półtora dwa lata, o koncesję na wydobycie ,wtedy wśród tych wszystkich wymogów , które musimy wypełnić jest również zgoda mieszkańców danego terenu.

 

Choć jakiś czas temu perspektywa budowy kopalni wydawała się odległa, to po wypodziedzi rzecznika PAK-u wcale tak nie jest.  Przeciwnicy budowy  kopalni są zdeterminowani do obrony swych gospodarstw. Zadeklarowana postawa burmistrza Czwojdy też ma swoje znaczenie . Zastanawia mnie jednak dlaczego milczą w tym temacie nasi wybrańcy do samorządów. Z wyjątkiem pani Skrobały ,ani radni powiatowi , ani radni gminni nie angażują się w żaden sposób w tą dyskusję . Zabiegali o nasze głosy - a teraz jak jest problem  to cisza. Szkoda bo dla przykładu samorząd gminy Pakosław , w specjalnej uchwale jednoznacznie wyraził swój niepokój zamiarami budowy kopalni. I choć bezpośrednio ich terenu to nie dotyczy , to zrozumiałe są dla nich skutki środowiskowe takowej inwestycji. 

 

W niedługim czasie opublikujemy film z tego wydarzenia . 

Póki co zdjęcia  można zobaczyć TUTAJ   lub TUTAJ

 

 

 

 

 

tekst.WojDor 

źródło:www.radiomerkury.pl

fot.:www.zycie-gostynia.pl




 

 

 

 

 

 




 

Komentarze:

Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
filmrukki, 2012-03-22 08:00:43
kiedy będzie ten film puszczony pytam?
Do rukkiADMIN, 2012-03-25 22:59:47
Witam! Już odpowiadam na Twoje pytanie . Film jest nagrany. Wystąpiły tylko problemy natury technicznej, które uniemożliwiają pokazanie go w sieci. Myślę ,że już wkrótce się z tym uporamy. Pozdr
Wyraź swoją opinię:
Stronę odwiedziło 7192156 osób.
realizacja 2011: studio fabryka